Posty

Wyświetlanie postów z kwiecień, 2024

winnica

Szczególną biblijną metaforą jest krzew winny i winnica. Zyskuje nowe bogactwo, kiedy Jezus nazywa siebie Krzewem Winnym, a uczniów latoroślami. Winny krzew oraz winnica to bogate w znaczenie obrazy biblijne. Służą do opisu narodu wybranego (Iz 5,1-7) oraz boskiej i ludzkiej miłości (Pieśni nad Pieśniami). W tekstach prorockich, ilustrujących koniec czasów, stoły uginają się pod ciężarem stągwi najlepszego wina (Iz 25,6). Jest ono symbolem Bożej miłości, radości i pełni życia, które czeka na nas w przyszłym świecie. W żydowskiej tradycji Tora, Boże prawo, porównywane jest do wina. E Ewangelii Jana Jezus w Koanie Galilejskiej wnosi w posagu ślubnym aż sześć stągwi, ok. pięćset litrów wspaniałego wina, które oznacza Jego Ewangelię (J 2,1-11). Zastępuje wodę żydowskiego Prawa, do którego porównuje się Jezus, to sam Syn Boży pełen krążącej w Num Bożej miłości, życia i mocy zawartej w jego Słowie. Trwanie w Prawdziwym Krzewie Winnym, którym jest Jezus, to zmartwychwstanie. Trwać w Prawdzi...

pasterz

Powracamy do Ewangelii św. Jana. Mimo, że trwamy w okresie wielkanocnym, usłyszymy o wydarzeniach sprzed zmartwychwstania. Dlaczego? W czwartą niedzielę wielkanocną zawsze słyszymy jeden z fragmentów mowy Jezusa, w której sam nazywa się Dobrym Pasterzem (J 10). Znajduje się ona w tzw. Księdze znaków (J 1-12), opowiadającej o siedmiu znakach objawiających Misterium Pana. Jezus opisując swoją misję używa formuły JA JESTEM, nawiązuje ona do objawienia się Boga w Księdze Wyjścia (Wj 3,14). W Jezusowych słowach jest moc i pewność słów samego Boga. Od samego początku widać, do czego zmierzał. Rościł sobie sprawo do bycia jedynym Pasterzem, przewodnikiem, głosem i oparciem w drodze do Izraela. Jego słuchacze doskonale zdawali sobie z tego sprawę. Jasne było dla nich, że muszą poważnie potraktować tę historię. Uwierzyć w słowa Jezusa, to tyle co uwierzyć w Niego i pójść za Nim, zdać się na Jego prowadzenie. Znaczy to tyle, co porzucić swoje dotychczasowe życie i stać się uczniem Jezusa, częśc...

nieznajomy

Uczniowie gdy spotkali Nieznajomego w drodze do Emaus i rozpoznali Go podczas łamania chleba, zrozumieli, że to Zmartwychwstały i wrócili do Jerozolimy. On znów się ukazuje. Jezus skutecznie ewangelizuje uczniów udających się do Emaus. Dzięki temu wracają do Jerozolimy i dołączają do Jedenastu. Tam znów ukazuje się im i cierpliwie przekonuje do tego, że żyje. Dar pokoju (gr. eirene) jest pierwszym darem, który Zmartwychwstały przynosi uczniom w Ewangeliach (Łk 24,46; J 20,21). Dla Żydów był on doczesnym błogosławieństwem, dobrobytem i wolnością od nieprzyjaciół (Lb 6,26). Wierzący postrzegali go również jako sumę Bożych łask i błogosławieństwa czasów mesjańskich (Iz 11; Mi 5,4). Dla Apostołów pokój oznacza jeszcze dwie ważne rzeczy. Po pierwsze jest on stanem przyjaźni i trwałej relacji miłości, jaką zawiązuje się pomiędzy Bogiem i człowiekiem, których do tej pory dzielił grzech (2 Kor 5,18; Kol 1,22). Po drugie pokój jest stanem goszczącym w sercach uczniów, jest pewnością, że Jezus...

Bliźniak w (nie)wierze

Didymos znaczy bliźniak, Tomasz zresztą też. Przez osiem dni Tomasza przeżywał to, co my przez całe życie: nie widział Pana. Tak samo jak w Niedzielę Zmartwychwstania słuchamy relacji św. Jana o pustym grobie, tak w kolejną niedziele słuchamy Ewangelii o niewiernym Tomaszu. Fragment pochodzi z drugiej części Ewangelii Jana z tzw. Księgi Krzyża (rozdz. 13-20). Jezus w Ewangelii wg św. Jana po zmartwychwstaniu ukazuje się cztery razy. Pierwsza ujrzała Go Maria Magdalena. Następnie dziecięciu uczniom (Tomasz jest nieobecny, nie ma wśród nich już Judasza) ukazuje się w Wieczerniku z obawy przed Żydami, obdarza ich swoim Duchem. Po tygodniu ukazuje się jak z uczniami jest Tomasz. W końcu nad Jeziorem Genezaret spotyka Piotra, Natanaela oraz synów Zebedeusza z innymi uczniami (J 21,1-23). Brak wiary Tomasza znajduje swoje odpowiedzi miłosiernego Jezusa. Jezus kiedy przychodzi do Wieczernika i znajduje tam Tomasza, nie dziwi się jego niewierze. Traktuje go z łagodnością. Pozwala na dotyk...