Posty

Wyświetlanie postów z czerwiec, 2024

talitha kum

Ewangelia 13 Niedzieli zwykłej przytacza jedno z trzech wskrzeszeń. Jezus wskrzesza małą dziewczynę, córkę Jaira. Wiara Jaira jest obrazem samego Boga, który kocha życie i nie chce stracić żadnego ze swoich dzieci. Jezus na prośbę Jaira udaje się do jego domu, gdzie znajduje się jego umierająca córeczka. Jair wcześniej upadł mu do nóg, uniżył się i wyznał wiarę w to, że ręce Jezusa włożone na jego córeczkę mogą ją uzdrowić. Sytuacja wymaga natychmiastowej reakcji. Jezus tymczasem daje się powstrzymywać przez kobietę, cierpiącą na krwotok (problemy menstruacyjne). W ówczesnej kulturze takie schorzenia powodowały nieczystość rytualną. Taka osoba była skazana na margines. Istnieje cały traktat Miszny – Niddah – poświęcony tym zagadnieniom. Taka kobieta nie mogła poruszać się swobodnie, inni jej unikali, obawiając się, że przez sam dotyk też staną się nieczyści. Kobieta decyduje się na odważny krok. Opuszcza dom i miesza się z tłumem. Gdyby została rozpoznana, spotkałaby ją surowa k...

burza

Jezioro i burza są Jezusowi posłuszne. Ucisza wicher, który rozpętał się wokół łodzi. Do swoich uczniów ma pretensje, że w trudnym doświadczeniu zabrakło im wiary. Na środku Jeziora Genezaret Jezus robi to samo, co Bóg Stwórca w historii Hioba. Doświadcza go do kresu sił: śpi, wydaje się być odległy a wręcz nieobecny. Co uczynili Jego uczniowie? Zachowali się podobnie jak Hiob (Hi 38, 1. 8-11). Zaczęli głośno wołać: Nauczycielu, nic Cie nie obchodzi, że giniemy? Pytanie jest podobne do pytania Hioba, które łatwo można rozszerzyć na uniwersalne ludzkie oskarżenie: gdzie był Bóg, kiedy doszło do tragedii? Dlaczego cierpią i giną niewinni? Warto znaleźć wspólne elementy burzy, z której Bóg odpowiada Hiobowi, i burzy, podczas której Jezus zadaje zasadnicze pytanie o wiarę swoim uczniom. W świecie gdzie paradoks i niedoskonałość są tak głęboko wpisane w stworzenie, nie znajdziemy prostej odpowiedzi na pytanie o ludzkie cierpienie, kryzysy i burze. Bóg nie eliminuje zwyczajnie zła oraz tr...

królestwo

Królestwo Niebieskie jest bardzo trudno dostrzec. Jest ono jak ziarnko gorczycy. Bóg sam wyznacza czas, kiedy się w pełni objawi. Są to dwie przypowieści, dwie tajemnice Królestwa Bożego. W dwóch przypowieściach Królestwo Niebieskie przedstawione jest jako zdumiewająco drobne, gnijące w rzeczywistości tego świata. W tym przypadku pozory są bardzo mylące. Przypowieść o nasieniu które zostało wrzucone w ziemię i kiełkuje niezależnie od człowieka, może wydawać się dziwna i oderwana od rzeczywistości. Każdy kto pracował na roli, wie, że zboże nie wyrasta samo, a ziemia nie wydaje z siebie plonu automatycznie. Ziemia wymaga wiele zabiegów spulchniania i nawożenia. W starożytności nie stosowano na szeroką skale nawozów. Siejąc jak opisuje to autor w przypowieści, obficie na drogę, skałę, ciernie i dobrą glebę. Również w starożytności pilnowali wschodzących plonów i musieli się o nie troszczy. Odpędzając ptaki i zwierzęta. Jezus sam nie był rolnikiem, ale na pewno znał trud pracy na roli. ...

grzech

Jezusa oskarżają, że jest pod władzą Złego. W odpowiedzi walczy o dom, by ziemski Kościół stał się w przyszłości częścią Nieba. Uczeni w Piśmie należą do szerokiej rodziny Izraela, częścią jej jest Jezus. W Ewangelii oskarżają oni Pana o działanie w imieniu Belzebuba (gr. pan much i komarów. popularnie: władca much), demona, Złego. Jezus konkretnie i ostro odpowiada na ten zarzut. Nazywa słowa oponentów bluźnierczymi i grzechem przeciwko Duchowi Świętemu. Grzech ten jednak nie polega na wystawianiu na próbę cierpliwości i Opatrzności Bożej. Polega on jednak na odrzuceniu Jezusa jako Syna Bożego i Zbawcy. W praktyce oznacza on zarzucenie kłamstwa Duchowi, który daje świadectwo o Jezusie. Taki grzech nigdy nie zostanie przebaczony człowiekowi. Jezus walczy o zbawienie tych z rodziny Izraela, którzy odrzucają go jako Mesjasza. Warto zwrócić uwagę na zdanie z ewangelii: Kto by jednak zbluźnił przeciw Duchowi Świętemu, nigdy nie otrzyma odpuszczenia, lecz winien jest grzechu wiecznego (Mk...

szabas

Czy uczniom wolno było zrywać kłosy w szabat? Jezus odrzuca oskarżenia faryzeuszy i mówi o sobie, że jest Panem szabatu – w taki sposób określał siebie w Starym Testamencie sam Bóg. W Ewangelii Marka Jezus objawia się jako Pan szabatu. Dzień święty jest szczególnym dniem jego działania. Kiedy Jezus przechodził ze swoimi uczniami w szabat pomiędzy łanami zbóż naraża się na oskarżenia faryzeuszy. Dotyczą one faktu, że jego uczniowie, być może głodni, zaczęli po drodze zrywać kłosy. Ale jakie dokładnie zarzuty wobec uczniów mieli faryzeusze? Księga Powtórzonego Prawa wyraźnie mówi, że na polu sąsiada nie wolno zapuszczać sierpa, ale można zrywać kłosy rękami (Pwt 23,26). Faryzeuszom jednak chodzi o pogwałcenie odpoczynku szabatu. Żniw w szabat zabrania Księga Wyjścia (Wj 43,21). Faryzeusze jednak nie określili, jakie prawa złamał Jezus wraz z uczniami. Być może chodziło o żniwa, być może o podróże w dzień szabatu. Jezus zwięźle wyraża się na temat szabatu: to szabat został ustanowiony...