Posty

Wyświetlanie postów z listopad, 2024

znowu

Jezus mówi o sobie w trzeciej osobie: „Syn Człowieczy przybędzie”. Zachęca również do gotowości: „Czuwajcie i módlcie się”. Jezus w Jerozolimie, tam gdzie ma się dopełnić jego los, jest świadom nowego świata, który stwarza przez swój krzyż i zmartwychwstanie. Ogłasza On bliski koniec starej rzeczywistości. Wzywa do świadomego i czujnego życia w czasach ostatecznych i podaje znaki zbliżającego się kresu. Dzieje się to na dwóch poziomach, może tu chodzić o katastrofy w wymiarze kosmicznym lub o znaki poprzedzające katastrofy naturalne, jak susze trzęsienia ziemi oraz wojny. Sens może być również głębszy. Dla starożytnych niebo ma wymiar symboliczny: jest boskie i jest mieszkaniem bogów. Bóg na końcu czasów okaże się jednym władcą nieba i ziemi, ukazując kruchość i słabość wszystkiego, co człowiek ubóstwił. Pan znów obejmie w posiadanie wszechświat , który człowiekowi został oddany tylko w dzierżawę. (Rdz 1-2). Trwoga narodów, bezradnych wobec szumu morza i jego nawałnicy. To również ...

król

Jezus: Król, którego rysy boskie są głęboko ukryte pod pokornym człowieczeństwem. Jest najmniejszym z nas, Ukrzyżowany. W czasie swojego ziemskiego życia Jezus zapowiadał, że Syn Człowieczy będzie musiał cierpieć. To nie jest scenariusz, który jego uczniowie wyobrażali sobie dla króla, Jezusa, który w dzisiejszej Ewangelii nazywa siebie królem i rezygnuje z przysługującej mu władzy. Wchodzi bezbronny w nasz ludzki świat, pozostawiając daleko za sobą, w innym wymiarze, aniołów, którzy mieli Go strzec. Czego nie chce dowieść, narażając swoje życie? Nie tylko, że jest jednym z nas. On jest najmniejszym z nas. Przyszedł po to, żeby służyć; żeby oddać za nas swoje życie. Swoją służbę Jezus, i swoje miejsce na przedzie potraktował bardzo poważnie. Przed Piłatem nie kalkuluje i nie chowa się za plecami innych. Odważnie przyznaje się do tego, że jest królem, chociaż wie, że mówiąc to, ściąga na siebie śmiertelne zagrożenie ze strony rzymskiego prokuratora, który nie toleruje samozwańczych wł...

koniec

Dzisiejszej niedzieli kończymy cotygodniową lekturę Ewangelii Marka, jego Apokalipsą. Jezus zapowiada uczniom swoje powtórne przyjście, ale nie mówi, kiedy ono nastąpi. Wzywa do wierności jego Słowu. Ucisk i prześladowania są stałym elementem scenariusza końca. U św. Marka oprócz prześladowań uczniów Pana ucisk oznacza fałszywych mesjaszy, wojny, trzęsienia ziemi, kataklizmy i zniszczenie świątyni. Po ucisku na ziemi według Jezusa nastąpi wstrząśnięcie porządku kosmicznego. Niewzruszone od czasów stworzenia słońce, księżyc, gwiazdy, niebiosa zastaną poruszone. Jezus mówi o tym w stylu wyroczni prorockich (Ez 32,7; Jl 2,10,31; 3,15; Am 8,9). Jest to również nawiązanie do Księgi Rodzaju. Ciała niebieskie nie będą pełnić funkcji przeznaczonych im przez Boga (Rdz 1,14-19), zwiastując w ten sposób koniec starego stworzenia. W tym astronomowie oraz Biblia są zgodni. To, co znamy jako nasz „stary”, ludzki świat, prędzej czy później musi umrzeć. Wyczerpie się nie tylko jądrowe paliwo gwiazd,...

oddać

Dla jednych to co jest całym ich życiem, dla innych może być jedynym groszem. Wdowa oddaje wszystko Bogu. W dzisiejszej perykopie ewangelicznej Jezus ostrzega przed tymi, którzy stroją się w pozory religijności: paradują oni w powłóczystych szatach (gr. stole ), właściwych dla świątecznych okazji (Łk 15,22). lubią oni publiczne pozdrowienia, dążą do zasiadania na pierwszych krzesłach w synagogach, tych przed skrzynią ze zwojem Tory, z których spogląda się na całe zgromadzenie. Lubują się również w zaszczytnych miejscach na ucztach (Łk 14,7-10). Jest to stały element gry o honor w świcie antycznym. Równocześnie objadają domy wdów . W Biblii wdowy są grupą szczególnej troski (1 Krl 17, 10-16). Być może chcą oni wykreować się na Bożych mężów, podobnych do proroka Eliasza, który w pierwszym czytaniu zatrzymał się u wdowy z Sarepty. Być może grzeszą brakiem względu na sytuację materialną tych kobiet lub wykorzystują ich gościnność i dobroć, a może pobierają wysokie opłaty za swoje porady ...

przykazanie nowe

Ze Starego Testamentu Jezus wydobywa to co jest najważniejsze. Najistotniejsze z przykazań. Dwa zdania z różnych ksiąg łączy w jedno. W taki sposób powstało przykazanie miłości. Uczony w Piśmie zadał Jezusowi trudne i podchwytliwe pytanie: Które jest pierwsze ze wszystkich przykazań? Jak wybrać jedno spośród 613 znanych przykazań, z których wszystkie są drogą do Boga? Jezus odwołuje się do słów Mojżesza wypowiedzianych przed wejściem do Ziemi Obiecanej, które słyszeliśmy w pierwszym czytaniu. Zostają powtórzone wymogi posłuszeństwa Bogu i kochania go całym sercem, duszą, umysłem i mocą. Jezus kwalifikuje to jako pierwsze przykazanie. Miłować Go całym sercem (kardia), całym umysłem (synesis) i całą mocą (ischys) i miłować bliźniego jak siebie samego znaczy daleko więcej niż wszystkie całopalenia i ofiary. Uczony nie powtarza dosłownie słów Jezusa. Zamiast miłości duszy ( psyche ) i umysłu ( dianoia ) mówi o ukochaniu Boga przez zrozumienie ( synesis ). Termin oznaczać może połączeni...