znowu
Jezus mówi o sobie w trzeciej osobie: „Syn Człowieczy przybędzie”. Zachęca również do gotowości: „Czuwajcie i módlcie się”. Jezus w Jerozolimie, tam gdzie ma się dopełnić jego los, jest świadom nowego świata, który stwarza przez swój krzyż i zmartwychwstanie. Ogłasza On bliski koniec starej rzeczywistości. Wzywa do świadomego i czujnego życia w czasach ostatecznych i podaje znaki zbliżającego się kresu. Dzieje się to na dwóch poziomach, może tu chodzić o katastrofy w wymiarze kosmicznym lub o znaki poprzedzające katastrofy naturalne, jak susze trzęsienia ziemi oraz wojny. Sens może być również głębszy. Dla starożytnych niebo ma wymiar symboliczny: jest boskie i jest mieszkaniem bogów. Bóg na końcu czasów okaże się jednym władcą nieba i ziemi, ukazując kruchość i słabość wszystkiego, co człowiek ubóstwił. Pan znów obejmie w posiadanie wszechświat , który człowiekowi został oddany tylko w dzierżawę. (Rdz 1-2). Trwoga narodów, bezradnych wobec szumu morza i jego nawałnicy. To również ...