Posty

Wyświetlanie postów z sierpień, 2024

getto prawa

Spór o tradycję. Litera prawa może zamknąć człowieka w getcie. Jezus dlatego zakwestionował wiele z dawnych tradycji, pokazując tym samym, co w Prawie jest najważniejsze. Jezus był wędrownym nauczyciele, który przemierzał Galileę i Judę. Był postacią kontrowersyjną. Wiedzieli o tym kapłani oraz faryzeusze, strzegąc gorliwie czystości wiary Izraela. Dlatego tak często posyłali do Niego swoich ludzi, aby zadawali mu podchwytliwe pytania, by znaleźć coś przeciw Niemu. Jezus tymczasem udzielał im ostrej lekcji: Uchyliliście przykazanie Boże, a trzymacie się ludzkiej tradycji. Prawo getta. Prawo i rytuały, w swojej istocie miały prowadzić do Boga, stały się jednak gettem, w którym część pobożnych Żydów zamknęła się, uznając innych za nieczystych oraz pogan. Sprzed oczy zniknęło im przykazanie miłości bliźniego, które jest sercem Prawa (Kpł 19,18). Jezus dlatego stwierdził: uchyliliście tradycji Bożej, a trzymacie się ludzkiej tradycji. Chcąc na nowo zgromadzić dzieci Boże w jedni, Jezus ...

do kogo pójdziemy?

Trudna Eucharystyczna Mowa dziesiątkuje grono uczniów. Dwunastu Jezus również pozostawia wybór. Mogą odejść. Finał mowy Jezusa o chlebie, który zstąpił z nieba, a którym jest jego Słowo, Ciało i Krew. Jezus wzywa swoich uczniów nie tylko do przyjęcie jego Słowa, ale także do spożywania, wręcz przeżuwania jego Ciała i picia jego Krwi. Wielu od niego odeszło. Słowa Jezusa mogły zachwiać uczniami i ich myśleniem o Mistrzu. On dodaje, że zobaczą jeszcze więcej rzeczy, które mogą sprawić, że stracą do Niego serce. Niedługo będzie wstępował do Ojca, a droga ta prowadzi przez krzyż. Chcecie odejść? Słowa Jezusa są Duchem i życie, wymagają wiary i otwarcia się na jego Ducha. Jeśli ktoś myśli kategoriami ciała, według ciała, na czysto ludzki sposób, potknie się i odejdzie od Mistrza (w. 63-66). Jezus, zwracając się do apostołów, pyta: Czy i wy chcecie odejść? Pytanie jest prowokujące: ma na celu zmuszenie do podjęcia decyzji i szukania motywacji, dla której pozostaną przy Jezusie. Po tym jak...

menein

W XX niedziele zwykłą czytamy kolejną część Mowy Eucharystycznej Jezusa. Objawia, że Jego Ciało jest Chlebem Żywym. Dodaje, że należy je spożywać, by mieć życie wieczne. Ciało do jedzenia? Na Jezusowe słowa Jeśli ktoś spożywa ten chleb, będzie żył na wieki Żydzi reagują zdumieniem oraz pytaniem: Jak on może nam dać swoje ciało do jedzenia? Ich reakcja jest w pełni zrozumiała z co najmniej dwóch powodów. Po pierwsze, jedzenie mięsa mogło im się kojarzyć z kanibalizmem bądź praktykami znanymi z tajnych stowarzyszeń, w których spożywano krew i ludzkie mięso, aby wzmocnić więź między uczestnikami spotkań. Po drugie, żydowskie prawo zabrania spożywania mięsa z krwią. W niej mieści się święty dar życia, cóż dopiero mówić o spożywaniu ludzkiego mięsa (Rdz 9,4). Jest to pogwałcenie najświętszych praw Izraela. W świecie pogańskim na ucztach Dionizosa spożywano wino z surowym mięsem, przez co, jak wierzono, wstępowała w uczestników część bóstwa. Nie powinno więc dziwić, że takie słowa to praw...

soma sarks

Jezu w drugiej części mowy eucharystycznej obiecuje pokarm, dzięki któremu można żyć na wieki. Tym pokarmem jest Jego ciało. Coraz więcej wątpliwości. Jezusowa mowa z szóstego rozdziału Ewangelii Jana wkracza w swoją szczytową oraz najbardziej kontrowersyjną fazę. W części pierwszej Jezus argumentował, że Jego słuchacze, gorliwie, powinni szukać Jego słowa jak czynią to z poszukiwaniem chleba fizycznego. Jezus stwierdził, że Ewangelia jest prawdziwą manną z nieba. Daje życie światu i odpowiada na wszelkie ludzkie pragnienia. Słuchającym trudno było pojąć, w jaki sposób Jezus niże stawiać swoje słowo na równi ze słowem Boga i porównywać się do Pana, który karmił Izraela na pustyni. Znają Go doskonale, pojawiają się zarzuty, które w synoptycznych Ewangeliach wypowiadają jego rodacy w Nazarecie: Czyż to nie jest Jezus, syn Józefa, którego ojca i matkę znamy? Jakże może On teraz mówić: Z nieba zstąpiłem (J 6,41). Jezus stawia swoich słuchaczy przed jeszcze większym dylematem. Na początk...

pragne!

Znak rozmnożenia chleba domaga się interpretacji. Jezus mówi, że istnieje taki chleb, który nie ginie. Nie samym chlebem żyje przecież człowiek, lecz każdym słowem pochodzącym z ust Pana (Pwt 8,3). Jest to lekcja pozostawiona przez Boga – Izraelitom tóż po więdrówne przez pustynię. Chleb Bożego Słowa odpowiada na głód bardziej dotkliwy niż ten fizyczny. Jest to głód Boga, głód poczucia sensu i towarzysza drogi. Izraelici, którzy byli świadkami cudu rozmnożenia chleba przez Jezusa, nie pamiętają lekcji ich ojców udzielonej im na pustyni. Szukają Mistrza dlatego, że jedli chleb do syta, nie dlatego, że pragnął Słowa Bożego. Jezus wzywa ich do tego, aby troszczyli się nie tylko o fizyczny pokarm, ale o chleb, który trwa na życie wieczne, a który daje Syn. Dopóki żyjemy, dopóty jesteśmy rozrywani różnymi pragnieniami, od których nie sposób się uwolnić. Słowo, które daje Jezus, zaspokaja najbardziej fundamentalne pragnienia człowieka, pragnienie odkrycia szczęścia i sensu życia, pragnieni...