droga

Enigmatyczny człowiek dołącza do uczniów podróżujących z Jerozolimy. Otwiera im oczy na proroctwa, objawia sens tego, czego byli świadkami. Gdy Go poznają, znika.

W trzecią niedziele po Zmartwychwstaniu usłyszymy słowa, które są autorstwem św. Łukasza. Powód jest prozaiczny: tylko Łukasz opisał objawienie się Jezusa uczniom idącym do Emaus.

Dzień zmartwychwstania. Wszystko działo się „tego samego dnia”, czyli w dzień zmartwychwstania. Jednak w uczniach brak jest radości. Uderza ich smutek. Płakali nad martwą nadzieją. Wszelkie plany zawiodły, opuścił ich Ten, z którym wiązali całą swoją przyszłość. Przeraziła ich wieść kobiet. Słońce zachodziło nad drogą tak jak gasną wiara i nadzieja w życiu człowieka przytłoczonego zbyt wielkim ciężarem.

Uczniowie uciekali z Jerozolimy. Uciekali do Emaus, to tam chcieli znaleźć bezpieczne schronienie. Po tym co stało się z Jezusem, wyobrażali sobie, że i oni podobnie zginą. Rozmawiali (homileo) o wszystkim, co się wydarzyło.

To wtedy przyłączył się do nich tajemniczy wędrowiec, w którym nie rozpoznali Boga. Autor ewangelii zapisał, że ich oczy były na uwięzi (krateo), ale to nie oczy uczniów były spętane. Ich serca ogarnął smutek i zwątpienie. Nie rozpoznali sercem Nadziei, która wędrowało tuż obok nich. Droga do Emaus to droga uczniów chorych na ślepotę serca, skupionych na sobie, zamkniętych we własnym świecie.

Dałeś mi poznać drogi życia – Piotr cytuje słowa Psalmu 16. Ty ścieżkę życia mi ukażesz. W drugim czytaniu życie na ziemi Piotr określa jako postój, przystanek w drodze do celu. W Ewangelii uczniowie w drodze do Emaus spotykają Jezusa. W tych czytaniach dominuje motyw drogi.

Drugim ważnym słowem jest: serca. Oczy uczniów były zamknięte; jakby specjalnie „trzymane na uwięzi”, by nie poznali nimi Jezusa – aby zaczęli patrzeć sercem.

Trzecie słowo to: dzień. Jedyny w historii dzień zmartwychwstania. Paradoksalnie to dzień, który nigdy się nie oddala: wraca zawsze, gdy Jezusa rozpoznajemy przy łamaniu chleba.


Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Gaudete

koniec

mrok