niezrozumiałe dobro
Boże rozstrzygnięcia bywają często niezrozumiałe dla człowieka. Bóg nie przestaje dawać człowiekowi kolejnej szansy.
Bóg w niedzielnej perykopie ukrywa się pod postacią gospodarza, pana domu (oikodespotes) – wykazuje się ogromną aktywnością. Ciągle wychodzi, aby szukać tych, którzy chcieliby pracować w jego winnicy. Czyni to przez cały dzień. Umawia się ze spotkanymi o denara lub o sprawiedliwą zapłatę i pomyła ich do swojej winnicy.
Bóg nie może znieść ludzkiej bezczynności. Nie wymaga pracoholizmu. Przymiotnik tutaj użyty – argos oznacza lenistwo, brak zatrudnienia, bezużyteczność czy nieprzejmowanie się, brak troski. Ewangelia sugeruje, że życie, w którym nie ma dbałości o królestwo Boże, jest puste, bezużyteczne i skazane na klęskę.
Winnica jest symbolem Izraela, królestwa Bożego i Kościoła. Do budowania Kościoła wezwany jest każdy wierzący. Przez to łatwiej zrozumieć pozornie niesprawiedliwą „identyczną zapłatę”. Tą zapłatą jest zbawienie, ocalenie przed pustym życiem. Tego nie da się stopniować. Każdy z nas w innym czasie rozpoczyna pracę w winnicy Pańskiej.
Gdy znajdziemy się w trudnej sytuacji, bywamy przeświadczeni, że Bóg nas opuścił. Nie rozumiemy myśli Pana. Postawę Boga interpretujemy wówczas po swojemu, po ludzku. Według ten logiki robotnicy „ostatniej godziny” powinni byli otrzymać minimum, a pozostali więcej. Wobec tego Pan okazuje się niesprawiedliwy.
Bóg nagradza nas zawsze, dając wszystko, ponieważ nie potrafi dać mniej. Łatwiej zrozumie tę dobrać i logikę Pana robotnik „ostatniej godziny”. Robotnicy pierwszej godziny mogą poczuć się niesprawiedliwie potraktowani i posądzać Boga o zło.
Szukajcie Pana. Jest to jedyny sposób, by nasze myśli zbliżyły się do zamysłu Boga i poznały Jego sprawiedliwość i dobroć. Człowiek szukający Pana szybko odkryje coś jeszcze bardziej fundamentalnego i zaskakującego, że Bóg pierwszy go szukał/szuka.
Komentarze
Prześlij komentarz