przebaczenie
Jezus w 18 rozdziale Ewangelii Mateusza podaje reguły, którymi na się kierować wspólnota Jego uczniów. Jest to fragment czwartej części, w której Jezus buduje Kościół. Powinniśmy stawać się jak dzieci, ufne i oczekujące wszystkiego od Pana, a także wykazywać się troską o słabszych, szczególnie o zagubionych grzeszników. Szczególną rolę pełni tu obowiązek upomnienia braterskiego, o czym słyszeliśmy zeszłej niedzieli.
Tej niedzieli usłyszymy przypowieść o nielitościwym dłużniku. Przyjrzyjmy się tej historii pełnej wielu zwrotów, historii o błędzie, karze, przebaczeniu – które nie zna granic i którego ludzka sprawiedliwość nie jest w stanie zrozumieć – i braku przyjęcia tego przebaczenia. Właśnie w ten sposób Jezus odpowiada na pytanie apostołów – Ile razy przebaczać. Zauważmy, że miłosierdzie, którego pragniemy od Boga i innych wobec siebie, musi być miłosierdziem zakorzenionym również w naszych sercach.
Przebaczenie jest łaską. Przywieść podkreśla, że Boże przebaczenie jest niczym niezasłużoną łaską, na którą nie możemy sobie zapracować. Zapłatą za nasze grzechy winna być śmierć i potępienie, które Jezus przedstawia w przypowieści pod obrazem niewoli: dłużnik zostaje sprzedany razem ze swoją rodziną i całym mieniem (Mt 18,25). Z tej niewoli wykupuje go Boże miłosierdzie, które opowiada na głos modlitwy nieszczęśnika i daruje, czyli przekreśla cały jego dług (Mt 18,26-27).
Istnieją granice Bożego miłosierdzia, nie ma go, gdzie je sobie często wyobrażamy.
Ile razy Bóg potrafi przebaczyć nam grzech? Raz, dwa, siedem? W takim schemacie „zbrodni” i „kary” człowiek jest bez szans.
Ale nie w logice liczb i wagi grzechów leży granica przebaczenia. Dłużnikowi,który zdał sobie sprawę z błędu i braku możliwości naprawienia krzywdy, Bóg po prostu daruje dług (zob. Mt 18, 21-35). Obok słów „zbrodnia” i „kara” pojawia się jeszcze jedni, kluczowe: „przebaczenie”. Nie jest to tylko Boże oddłużenie, ale zadanie serca: człowiek też ma przebaczać drugiemu.
A co robi dłużnik? Tworzy obraz Boga przebaczającego zawsze i wszystko. Przy czym swego serca dłużnik nie zmienia.
To nie jest błąd. To zbrodnia. To jest prawdziwa brodnia i kara, i piekło. Zamknięcie serca na przebaczenie drugiemu pozbawia Bożego przebaczenia. Istnieją granice Bożego miłosierdzia.
Zatem – ile razy mam przebaczać?...
Komentarze
Prześlij komentarz