Nauczyciel
W niedzielnej perykopie ewangelicznej Jezus skrytykował Faryzeuszów. Zarzucił im, że zachowują wszystko, co im powiedzą, lecz uczynków ich nie naśladują. Przestroga jest prosta i uniwersalna: łatwo ulec zaszczytom i zapomnieć o służbie na rzecz bliźniego.
W niedziele usłyszymy gorzkie słowa, Jezus skierował je do słuchaczy pod adresem faryzeuszów. Głównymi zarzutami podnoszonymi wobec nich są: niezgodność między słowami a czynami. Przyczyną zepsucia jest pogoń za popularnością. Faryzeusze byli niezwykle ważni i wpływowi, stanowili elitę intelektualną i duchową narodu. Kierowali się niezwykle wymagającymi prawami czystości. Sami sobie narzucali surowsze wymogi od tych, którym podlegali kapłani w Świątyni Jerozolimskiej. Uosabiali ideał kapłański. Poprzez swoją świętość przygotowywali Izrael na przyjście Mesjasza. Żydzi dostrzegali w nich wzór życia religijnego.
Faryzeusze ulegali grzechom, tym, którym ulegają ludzie cieszący się podziwem oraz szacunkiem innych. Misją o której zapomnieli faryzeusze jest służba drugiemu a nie pogoń za zaszczytami i honorami. Ich znakiem rozpoznawczym stał stały się zaszczytne miejsca w synagogach i tytuł „nauczycieli”. Jezus załamuje się patrząc na to i nie pozwala by jego uczniowie mianowali się nauczycielami i mistrzami. Ich jedynym Nauczycielem i Mistrzem jest On sam. Również nikogo nie mogą nazywać ojcem w tym świecie, bowiem mają tylko jednego Ojca w niebie.
Bez ojców i mistrzów? Jezusowe słowa trzeba dobrze zrozumieć. On nie zabrania nam posiadania i kochania naszych ziemskich ojców. Również nie odmawia autorytetu ziemskim nauczycielom, pod warunkiem, że ich nauki nie są sprzeczne z Ewangelią. Jezus jest pierwszym Nauczycielem i Przewodnikiem w naszym życiu. Tylko On ma słowa życia wiecznego. Jezus nie przyszedł by zapanować nad naszymi umysłami i sercami jak czynią to inni liderzy i demagogowie. On przyszedł po to aby nam służyć, również taką drogę wskazuje odpowiedzialnym nauczycielom i przewodnikom.
Warto zwrócić uwagę na filakterie, które rozszerzają faryzeusze. W języku greckim filakterion oznacza ufortyfikowane miejsce, które ma strzec danego obszaru, wyposażone w garnizon. Tym słowem opisywano również amulety, które miały strzec człowieka. Żydowskie filakteria (aram. tefilin) nie mają nic wspólnego z pogańskimi zwyczajami noszenia amuletów. Małe, zamknięte w specjalnym pojemniku kawałki pergaminu, na którym zapisywane były urywki tory (Wj 13, 1-10, 11-16; Pwt 6, 4-9; 11, 13-21). Mocowane na ręce i czole stanowiły wypełnienie nakazu (Wj 13, 9. 16; Pwt 6,8). Boże Prawo powinno być zawsze przed oczyma i przy prawej ręce Izraela, aby się w nie wpatrywać o je wypełniać.
Warto się zastanowić kto dla mnie jest prawdziwym nauczycielem i mistrzem. Zaproszę Jezusa w obszar mojego życia, które potrzebują najwięcej pokory i uległości. Będę trwał przy Jezusie na modlitwie serca: „Jezu cichy, serca pokornego, uczyń serce moje według serca Twego!”.
Komentarze
Prześlij komentarz