poszli
Co łączy bohaterów wszystkich dzisiejszych czytań? Słuchają. Kogo? Boga!
Druga Niedziela Zwykła -w tą niedziele zawsze słuchamy Ewangelii św. Jana, z jej początków – pierwszego bądź drugiego rozdziału. Warto zwrócić uwagę na jej początek: po dobrze nam znanym hymnie o Logosie Na początku było Słowo rozpoczyna się część narracyjna. W tym roku usłyszymy świadectwa uczniów Jana. Jan Chrzciciel rozpoznaje Mesjasza jako Baranka Bożego. Scena nad Jordanem zapowiada koniec jego misji. Jan zaczyna się umniejszać: pojawia się Ten, którego zapowiadał. Biblia Tysiąclecia trafnie tytułuje ten fragment: Świadectwo Jana Chrzciciela. Po świadectwie Jana następuje świadectwo uczniów. Powołanie uczniów jest inne niż opisane w ewangeliach synoptycznych. Poznajemy, jak Jezusa spotkali po raz pierwszy: Andrzej, dotychczasowy uczeń Jana Chrzciciela, oraz Szymon Piotr, jego brat.
Poszli za Jezusem. Uczniowie na głos Jana bez wahania ruszyli w drogę, podążając śladami Jezusa. Jednak Jan pozostaje na brzegu Jordanu, niczym drogowskaz wbity w ziemię. Traci uczniów, którzy kroczą za Jezusem. Pójście za Nowym Mistrzem jest dopiero początkiem historii ich powołania. Szybko przekonują się, że pochopnie podjęta decyzja wymaga pogłębienia.
Gdzie mieszkasz? Nie raz zdarza nam się odpowiadać pytaniem na pytanie, robią tak uczniowie. Nie jest to tylko pytanie, ale i stwierdzenie: chcemy zobaczyć, jak mieszka i żyje. W taki właśnie sposób w starożytności poznawało się nauczyciela i jego naukę – przez życie u jego boku. Jezus nie posiada nic i nie chce przed nimi mieć żadnych tajemnic. Zaprasza ich, by sami zobaczyli i przekonali się kim jest: Chodźcie, a zobaczycie. Tylko żyjąc u boku Mistrza będą w stanie pojąć Ewangelię. Doświadczenie czasu spędzonego z Jezusem zapisało się tak mocno w ich sercach, że Ewangelista podaje nawet godzinę spotkania: Było to około godziny dziesiątej.
Powróćmy jednak do początku fragmentu Ewangelii. Nie poznajemy imienia drugiego ucznia obok Andrzeja. To szczegół nie bez znaczenia. Kim jest drugi uczeń? Jan pozostawia tu miejsce dla każdego z każdej z nas.
W dzisiejszej Liturgii Słowa (drugiej niedzieli zwykłej roku B) możemy zauważyć trzy najczęściej występujące słowa, które wskazują na osoby: Pana, Samuela i Helego. Są jeszcze inni, Jan Chrzciciel i Andrzej. Spod tych imion – dominujących w chmurze słów – przebija się inne słowo, inna idea, ukryta nie w słowach, ale w postawach.
Samuel – sługa, który słucha, psalmista – wdzięczny Bogu za to, że otworzył mu uszy. Andrzej z dwoma uczniami, usłyszeli słowo jego mistrza kierującego wobec Jezusa określenie Oto Baranek Boży. Wspólną postawą jest postawa sługi, który słucha.
Nie jest to bez znaczenia, że gdzie psalmista mówi: aleś mi otworzył ucho, czytując go autor Listu do Hebrajczyków napisał: aleś mi otworzył ciało. To Św. Paweł podkreśla godność ludzkiego ciała.
Tajemnica powołania tkwi w słuchaniu.
Komentarze
Prześlij komentarz