Święty Boga!
Jak już wiemy, w roku B czytamy najkrótszą ze wszystkich Ewangelii. Egzegecie twierdzą, że Ewangelia św. Marka jest źródłem dla pozostałych synoptyków (Mateusza i Łukasza). Tekst jest adresowany do ludności nieżydowskiego pochodzenia, do pogan, na co wskazuje tłumaczenie logiów Jezusa z języka aramejskiego na grecki oraz wyjaśnienie obyczajów żydowskich.
To Jezus jest obiecanym prorokiem przez Mojżesza. Jego wielkość polega na bliskiej, intymniej relacji z Ojcem. Ta bliskość sprawia, że z wściekłym impetem rozpętuje się wokół Niego burza złych duchów. Nie są one w stanie pozostawać w ukryciu. Cieszą się swoim stanem posiadania – człowiekiem, którego opętały, którym zawładnęły.
Duchy nieczyste (wydawać się może, że jest jeden, ale przemawiają w liczbie mnogiej) wyczuwają pojawienie się kogoś zupełnie innego, kogoś kto burzy ich świat. Krzyczą i to dosłownie: Cóż jest między nami a tobą, co mamy ze sobą wspólnego? (gr. ti hemin kai soi) – Czego chcesz od nas ? (Mk 1,24). W rzeczywistości nie istnieje nic, co byłoby wstanie zbliżyć do siebie te nieosobowe, głuche, zamknięte, pełnie bełkotliwych sprzeczności istoty i Tego, który jest jasną, czystą i otwartą Miłością.
Duchy nieczyste wykrzykują: Wiem, kto jesteś: Święty Boga! To wezwanie jest przedwczesne, obliczone na zdemaskowanie Jezusa, zniweczenie misji oraz przestraszenie tych, którzy za Nim idą. Niewiedza służy aby niszczyć. Jednak okrzyki duchów i ich wiedza o Jezusie są niekompletne. Duchy widzą w nim człowieka, tylko człowieka. Jezus nie jest tylko Nazarejczykiem, jak pogardliwie twierdzą. Jest Kimś większym niż Święty Boga. On jest prawdziwym Bogiem. To do Niego należy każda władza.
Jezus wcielił się w Syna Bożego, aby zniszczyć potęgę Złego, aby wyzwolić człowieka spod jego mocy. Powołanie proroków przez Boga, poszukiwanie ludzi, którzy byliby wrażliwi, by usłyszeć jego głos i podjąć jego wolę, prowadzą wreszcie do posłania Syna. Jezus jest Słowem, które niesie wolność od grzechu i zwycięstwo nad Złem. Słowo Jego rozbrzmiewa dziś w Kościele. To wszystko po to, byśmy nie musieli szukać po omacku, abyśmy się nie oddali w moc wrogich o obcych nam sił.
Chcemy na dwa sposoby poznawać Boga. Po pierwsze, poprzez praktyki magiczne. Towarzyszy temu strach przed Niepoznawalnym, składanie ofiar dla „udobruchania” sobie Tego (tych), od którego wszystko zależy. Drugi sposób sam Bóg zaproponował. Była to rewolucja: Bóg zaczął mówić. Jakie jest pierwsze słowo dekalogu? Słuchaj...
Liturgia Słowa przypomina nam o niedostrzegalnej przez ludzi wskutek naszej rutyny w wierze rewolucji. Służyło jej powołanie proroków (zob. Pwt 18, 15-20). w Biblii jest niezliczona ilość miejsc, w których Bóg wzywa nas do słuchania tak jak w Psalmie 95.
Jezus nie tylko pokazał pełnię proroctwa, kiedy przemówił w synagodze w Kafarnaum. Udowodnił skuteczność słowa Boga. Bez wątpliwości pozostawił, Kim jest ten, od kogo przychodzi, a co więcej – od kogo ma moc, władzę oraz skuteczność.
Nie powracajmy do sposobu wierzeń pogan. Odnajdujmy prawdziwych proroków, szukajmy słów od Boga. Tylko Jego słuchajmy.
Komentarze
Prześlij komentarz