trędowaty
Jezus „łamie” przepisy zawarte w Księdze Kapłańskiej: dotyka trędowatych, bierze na siebie ludzką samotność i chorobę. Staje się trędowatym, staje się jednym z nas.
W dzisiejszą niedziele usłyszymy o spotkaniu Jezusa z trędowatym. Jezus go uzdrawia. Zwróćmy uwagę na punkty styczne Ewangelii z czytaniem z Księgi Kapłańskiej. Spotkanie Jezusa wraz z trędowatym jest prawdziwą rewolucją w pojmowaniu choroby, cierpienia i stosunku do prawa oraz religii. To trędowaty daje Jezusowi pole do działania.
Trędowaty kiedy spotyka Jezusa, upada na kolana. W ten sposób uznaje Pana w Chrystusie. Jest to pierwszy konieczny krok do uzdrowienia. To w rękach Jezusa są losy chorego. Następnie z ust chorego słyszymy przejmującą modlitwę – Jeśli chcesz, możesz mnie oczyścić. Jeśli zechcesz (coniunctivus) wyraża rzeczywistą możliwość. Możesz, (futurum) jest to absolutna pewność i zaufanie. Trędowaty Jezusowi powierza swój los, wszystko pozostawia w Jego rękach.
W Ewangelii często spotykamy zakaz Jezusa, który nie pozwala mówić uzdrowionym o tym, co dla niech zrobił. Ten fakt, nazywamy sekretem mesjańskim. Jezus chce, aby Jego cuda utrzymywać w tajemnicy. Pan słusznie obawiał się, że patrząc na Jego czyny ludzie uznają w nim ziemskiego Mesjasza. Tymczasem On jest kimś więcej. Jest to prawdziwy Syn Boży. Tę prawdę uczniowie odkryli w całej pełni dopiero po zmartwychwstaniu. Do tego czasu mają utrzymać Jego cuda w tajemnicy. Jak możemy zauważyć w dzisiejszej Ewangelii, raczej to się nie udaje.
Czytania 6 niedzieli zwykłej mówią o trądzie: Księdza Kapłańska zamyka chorego w getcie. Jezus go z niego wyprowadza. Cudowne uzdrowienie człowieka, którego największym cierpieniem nie była sama choroba, ale fakt, że musiał w niej żyć sam.
Od 1980 roku trąd jest niemal całkowicie uleczalny. Po co więc nam Mesjasz, który przypomina o działaniu tabletki? W ostateczności tabletki są wygodniejsze, nie stawiają wiele wymagań. Jezus w ten sposób przegrywa w starciu nie tylko ze współczesną medycyną, ale może także również z błyskotliwymi uzdrowicielami.
Dzisiejsza Liturgia doskonale się broni. Trąd nie jest chorobą tylko w wymiarze fizycznym. Posiada on swoją teologię – był znakiem Bożego przekleństwa. Miał również swoją ideologię: trędowatego, skażonego należy izolować. Najciekawsze jest to jak z dawnym przekonaniem o Bożym przekleństwie i ideologią getta radzi sobie Jezus. Wchodzi On do getta i staje się trędowatym.
Komentarze
Prześlij komentarz