agape
W perykopie ewangelicznej Jan aż dziesięć razy powtarza słowa: miłość, miłować (gr. agape, agapao). Jezus wzywa uczniów do miłości na jego miarę, sprawia ona, że będą przynosili owoce trwające na wieku.
Miłość Jezusa pochodzi od Ojca, schodzi z wysoka. Ojciec miłował Syna, Syn umiłował swoich uczniów, uczniowie posłani są by przedłużyć miłość Bożą na ziemi. Mają za zadanie miłować się nawzajem. Od Ojca uczymy się prawdziwej miłości oraz od Jego Syna. Jezus nie wzywa nad do czysto ludzkiego wysiłku, do obudzenia w sobie uczuć i do kochania na naszą ludzką miarę. Uczniowie mają naśladować Jego miłość i kochać Jego miłością. W Ewangelii Jana widać to wyraźnie. Wprowadza ona kluczowe przykazanie dla bycia uczniami: Wytrwajcie w miłości mojej!
Trwanie (gr. meno) w Jezusowej miłości to nie tylko zachęta do wytrwałości. W to słowo wpisany jest przestrzenny wymiar pozostawiania, trwałego zamieszkania w jakimś miejscu. Pan wzywa uczniów, aby jego miłość stała się dla nich domem, przestrzenią życia oraz modlitwy.
Kolejne słowa Jezusa przekonują o tym, że w Jego miłości w ogóle nie chodzi o metaforę czy mistyczne przebywanie w Bogu. Trwać w miłości Pana znaczy wypełniać przykazania, z których pierwszym jest braterska i siostrzana miłość. Jezus podkreśla, że nie chodzi mu o skromną miłość na ludzką miarę, ale o miłość na jego wzór: tak jak ja was umiłowałem. Miłość Jezus polega na tym, że to On oddał za nas swoje życie i objawił nam Ojca. Miłować na jego wzór oznacza oddawać swoje życie, czas i zdolności innym oraz prowadzić ich do poznania Ojca (Ja was wybrałem i przeznaczyłem was na to, abyście szli i owoc przynosili, J 15,16). Bóg do takiej miłości wybrał i powołał swoich uczniów, tylko taka miłość wydaje owoce. Będą one trwać na wieli w Królestwie Bożym (J 15,16).
Św. Jan pewnym cytatem często uzasadnia pewien stereotyp, że każda forma miłości w Bogu ma swój początek - „Każdy, kto miłuje, narodził się z Boga”. Jan te słowa pisze po grecku, a greka precyzyjnie rozróżnia rodzaje miłości. W tym przypadku używa słowa „agape”, czyli bezinteresowną i czystą, jaką się obdarza Boga i ludzi. Jest to zupełnie inny rodzaj miłości niż namiętność albo przyjaźń (zob. 1 J 4, 7-10). jest to miłość, której uczy Jezus, zalecając miłość aż po krzyż, aż po umiłowanie wrogów.
Dzisiejsza Liturgia Słowa uczy nas, że miłość na miarę ludzką i miłość od Boga to dwie różne miłości. Można kochać miłością, która nic z Bogiem nie ma wspólnego. Od Boga można uczyć się miłości, rodzić się z Boga, przekształcając każdą ludzką więź na „miłowanie”. Dzięki tej recepcie św. Piotr, otwarty na Boże znaki, dostrzegł w domu Korneliusza Boże działanie, które nauczyło go innego przewodzenia rodzącemu się Kościołowi, otwartego na pogan (zob. Dz 10, 25-26. 34-35. 44-48).
Tylko miłość pochodząca wprost od Boga, na szansę przetrwać i będzie dowodem narodzenia się z Boga (zob. J 15, 9-17). Człowiek nie wymyśli miłości „agape”.
Komentarze
Prześlij komentarz