do kogo pójdziemy?

Trudna Eucharystyczna Mowa dziesiątkuje grono uczniów. Dwunastu Jezus również pozostawia wybór. Mogą odejść.

Finał mowy Jezusa o chlebie, który zstąpił z nieba, a którym jest jego Słowo, Ciało i Krew. Jezus wzywa swoich uczniów nie tylko do przyjęcie jego Słowa, ale także do spożywania, wręcz przeżuwania jego Ciała i picia jego Krwi. Wielu od niego odeszło. Słowa Jezusa mogły zachwiać uczniami i ich myśleniem o Mistrzu. On dodaje, że zobaczą jeszcze więcej rzeczy, które mogą sprawić, że stracą do Niego serce. Niedługo będzie wstępował do Ojca, a droga ta prowadzi przez krzyż.

Chcecie odejść? Słowa Jezusa są Duchem i życie, wymagają wiary i otwarcia się na jego Ducha. Jeśli ktoś myśli kategoriami ciała, według ciała, na czysto ludzki sposób, potknie się i odejdzie od Mistrza (w. 63-66). Jezus, zwracając się do apostołów, pyta: Czy i wy chcecie odejść? Pytanie jest prowokujące: ma na celu zmuszenie do podjęcia decyzji i szukania motywacji, dla której pozostaną przy Jezusie.

Po tym jak Jezus powiedział: Chlebem, który Ja dam, jest moje ciało, zdecydowanie zmalała liczba Jego uczniów: Wielu […] się wycofało i już z Nim nie chodzili. „Trudna jest mowa, któż jej słuchać zdoła” - powiedzieli nawet ci, którzy zostali, zaledwie dwunastu. Jednak dodali znaczące pytanie: do kogo pójdziemy?

W Liturgii Słowa widzimy podobny schemat: po mowie przypominającej bądź objawiającej działanie Boga – człowiek zostaje wezwany do opowiedzenia się. Rozstrzygnijcie dziś, komu chcecie służyć – mówi Jozue do ludu Izraela (Joz 24, 1-2a. 15-17. 18b). Czy i wy chcecie odejść? - pyta Jezus najbliższych uczniów (J 6, 55. 60-69).

Choć zgromadzenie w Sychem przypomina referendum, w rzeczywistości nie rozstrzyga o postawie całej społeczności, lecz każdego człowieka indywidualnie. Niemniej jednak ten schemat – Bóg najpierw człowiekowi objawia prawdę, a potem wzywa do opowiedzenia się – jest uniwersalny. Dzieje się w życiu wiary każdego z nas.

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Gaudete

koniec

mrok