w Imię Pana
Jezusa znów nie rozumieją uczniowie. Burzy w nich obraz siebie samego i swojego Kościoła. Kto nie jest przeciwko nam, jest z nami.
Jezus na wzór Boga i Mojżesza w Księdze Liczb pokazuje wielką otwartość na każdego, kto czyni dobro w jego imię. Nie ma miejsca we wspólnocie dla tych co sieją zgorszenie.
Apostołowie informują Jezusa o podejrzanym człowieku, egzorcyście: Nauczycielu, widzieliśmy kogoś, kto nie chodzi z nami, jak w Twoje wyrzucał złe duchy, i zabroniliśmy mu, bo nie chodził z nami. Chodzić i towarzyszyć Jezusowi (gr. akolutheo), znaczy tyle co być jego uczniem. Samotny egzorcysta nim nie jest, a jednak mocą Jezusa wyrzuca złe duchy. O tym mówi również historia opisana w Dziejach Apostolskich (zob. Dz 19, 13-16). Wówczas siedmiu synów Skewasa zostało dotkliwie pobitych przez opętanego. Samotnemu bohaterowi z Ewangelii jednak widocznie towarzyszy moc Boża.
Pytanie, jakie zadają uczniowie ma swój ciekawy kontekst. Wcześniej sami nie mogli wypędzić ducha nieczystego i musiał ich w tym wyręczyć Mistrz (zob. Mk 9, 14-29). Później kłócili się o pierwsze miejsce (zob. Mk 9, 33-37). czyżby to była walka o pierwsze miejsce? Samotny egzorcysta jest dla nich wyrzutem sumienia oraz rywalem. Mówią, że nie towarzyszy im, podczas gdy regułą ucznia w Ewangelii Marka jest towarzyszyć Mistrzowi. Tymi, którzy mówią o fakcie są Jak i Jakub, porywczy mężczyźni. Nie bez przyczyny nazywani Boanerges, synami gromu (zob. Mk 3,17). Zdenerwował ich fakt, że samotny egzorcysta zlekceważył ich upomnienie i autorytet.
Dzisiejsza Ewangelia zawiera przesłanie podobne do pierwszego czytania. Zostawcie go, nikt, kto czyni cuda w imię moje, nie będzie mógł zaraz śle mówić o Mnie – mówi Jezus. Tak jak Mojżesz w Księdze Liczb jest otwarty dla tych, którzy w imię jego chcą czynić dobro. Kto nie jest przeciwko nam, ten jest z nami – stwierdza. Wszyscy ludzie dobrej woli są uczniami Jezusa. Kościół nie jest sektą, ale rodziną o szeroko otwartych ramionach.
Oczywiście nie oznacza to, że przynależność do grona uczniów Jezusa przestaje się liczyć. Jezus otwarcie powierza swoją władzę uzdrawiania i wypędzania złych duchów. Podobnie jak tekst w Księdze Liczb, tak Ewangelia niesie w sobie podwójne przesłanie. Bóg przekracza wszelkie schematy, udziela swoich darów spoza grona Dwunastu. Samotny egzorcysta jest odosobnionym przypadkiem wskazującym na bogactwo Bożych darów.
Jak rozumieć słowa Jezusa o odcięciu sobie ręki i nogi, wyłupieniu oka – przerażające zabiegi do których wzywa? To nie tylko hiperbola. Mistrza trzeba odczytać przez pryzmat nauczania rabinackiego. Uczyli, że aby nie złamać Bożego przykazania, należy dokoła niego postawić ogrodzenie, zabezpieczyć je innymi przykazaniami oraz przepisami, odebrać sposobność popełnienia grzechu (np. nie dotykać narzędzi w szabat, żeby nie złamać świętego odpoczynku). Jezus wzywa uczniów, aby unikali sytuacji, w których ich ręka, noga lub oko doprowadzają do grzechu i wystawiają na niebezpieczeństwo potępienia.
Liturgia Słowa 26 Niedzieli zwykłej ukazuje dwa kryzysy. Izraelici nie rozumieją drogi do wolności, jaką prowadzi ich Bóg (zob. Lb 11, 25-29). Zaufanie Bogu ustępuje tęsknocie za przeszłością. Uczniowie w Ewangelii sądzą, że na podstawie tego, co widzieli i usłyszeli od Jezusa, potrafią już podjąć dobrą decyzję, w Jego duchu: karcą kogoś, kto nie będąc z nimi, wyrzucał złe duchy. Po raz kolejny raz się mylą.
Obie historie łączy nie tylko kryzys. Jozue i Mojżesz próbują zakazać działalności w imię Pana temu, kto nie spełnia koniecznego – w ich mniemaniu - kryterium. Kto nie jest przeciwko nam, jest z nami – rozstrzyga sam Jezus.
Także od pychy broń swojego sługi (Ps 19) – być może są to słowa klucz do Ewangelii. Pycha jest zamknięciem obrazu Boga we własnym schemacie własnych kryteriów. Kroczyć za Mistrzem oznacza kruszyć własne schematy, by poznać Boga takiego, jakim jest naprawdę.
Komentarze
Prześlij komentarz